|
„Człowiek niech będzie szlachetny, pomocny bliźnim, dobry!
Bo tylko wtedy jest inny od wszystkich znanych nam istot”
Johann Wolfgang Goethe
Drodzy koleżanki i koledzy, drodzy rodzice i uczniowie!
Dnia 30 stycznia 2010 r. potężna eksplozja wstrząsnęła wieżowcem przy ul. Matejki w Szczecinie. W piwnicy budynku wybuchł gaz. W płomieniach stanęło mieszkanie, a w nim rodzina, rodzina naszego ucznia, kolegi i przyjaciela. Pech chciał, że jego mama stała w kuchni, pod którą nastąpił wybuch.

Próbował ją ocalić, wynosząc na zewnątrz i gasząc płomienie. Pożar był tak potężny, że obrażenia, mimo walki lekarzy, nie dały jej szans na przeżycie. Sam, bohatersko próbując ratować mamę stracił zdrowie. Tata, któremu samodzielnie udało się opuścić mieszkanie doznał bardzo ciężkich obrażeń. Żeby móc wrócić do normalnego życia będzie musiał się poddać bardzo długiemu, kosztownemu leczeniu i rehabilitacji. Został jeszcze brat, najstarszy, bez ran fizycznych, ale za to z głęboką blizną na sercu.

To on stracił niemal całą rodzinę, rodziców i brata, to on musi być teraz najsilniejszy, musi być głową rodziny, nie może się poddać… Stracili wszystko, nie tylko dom, pamiątki, dobytek ale przede wszystkim ukochaną mamę… |